Ta Dorotka, ta malusia, ta malusia,
Tańcowała dokolusia, dokolusia,
Tańcowała ranną rosą, ranną rosą
I tupała nóżką bosą, nóżką bosą
Ta Dorotka, ta malusia, ta malusia,
Tańcowała dokolusia, dokolusia,
Tańcowała i w południe, i w południe,
Kiedy słonko grzało cudnie, grzało cudnie.
Ta Dorotka, ta malusia, ta malusia,
Tańcowała dokolusia, dokolusia,
Tańcowała wieczorami, wieczorami,
Kiedy słonko za górami, za górami.
A teraz śpi w kolebusi, w kolebusi,
Na różowej swej podusi, swej podusi,
Chodzi senek koło płotka, koło płotka,
Cicho...bo tu śpi Dorotka, śpi Dorotka.
Tą kołysanke nucił zawsze mój dziadziuś.. odkąd pamietam, zawsze mi sie z Nim będzie kojarzyć bardzo ciepło.. i jakie było moje zaskoczenie, gdy wyskoczyła mi w wykonaniu Magdy Umer.. takie dodatkowe pozytywne odczucie:) wiele miłych wspomnień i chwil.. beztroskie dzieciństwo za którym często tęsknie..
K.
P.S. bardzo sie ciesze także, że w moje tymczasowe posiadanie trafiła książka pisana na przetartym,,, bardzo wciągająca.. ale obiecałam sobie dozowanie choć to nie lada wyczyn, zamknąć, nie podglądając co znajduje się na następnej stronie.. by móc znowu zatopić sie w krętych zaułkach wersów..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz