poniedziałek, 3 stycznia 2011

próba, próba, próba

Próbuje do Ciebie napisać i próbuje, i nic mądrego wymyślic nie mogę.  Może zacznę od odpowiedzi na Twoje pytanie: grało sie hmm.. cięzko. Grałem kilka wesel w życiu, ale  sylwester to jednak cieższa praca. wiecej grania, mniej przerw i caly czas jestes na obrotach.

Na szczescie zagralismy ładnie - ludziom sie podobało, organizatorom tez, pieniadze sie zgadzaja, wiec  imrpeze uznaje za udaną, chociaz tak na dobrą sprawe, dopiero dzis odespalem i odpoczalem psychicznie po niej .

Jestem też bliski zamówienia ksiązki, o której CI wspominałem "Listy na Wyczerpanym papierze". Przed zakupieniem jej powstrzymuje mnie jeszcze wysłany dziś do naszej wspólnej przyjaciółki Pani Magdaleny U. mail z pytaniem czy mozna zamowic jakos egzemplarz przez nią, ażeby coś mądrego mi tam napisała.  Jesli dsotane jakąś odpwoiedź to zakupie, a jesli przez pare dni nie dostane odpowiedzi, to tez zakupie...

nooo i skonczyla mi sie wena. na prawde jakis nie do zycia jestem. postaram się o napisanie  czegos wiecej następną razą!

M. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz