Nie budzę Cię bo jeszcze noc
Wstaję i robię sam śniadanie
Spoglądam jeszcze na twój sen
Wychodzę cicho i zamykam drzwi
Przejadę pewnie dwieście mil
Zanim ty o siódmej wstaniesz
I znajdziesz moja kartkę
I słowa: „Będę w domu za dwa dni”.
Za kółkiem siadam, włączam gaz
Dwadzieścia ton wytaczam znów na szosę
Przede mną jazdy cały dzień
A tobie coś miłego niech się śni
W tym małym radiu szukam fal
Spikera z dobrze znanym głosem
I stary Willie Nelson
Znowu śpiewa mi.
Parę słów, parę nut
A całe serce chłonie
Takie proste rymy
A w oku staje łza
Ten stary Willie znów
Śpiewa właśnie o mnie
I tylko nie wiem skąd
Mój los tak dobrze zna
Na lunch jadałem własny głód
Spaliny popijałem coca-colą
Przewiozłem chyba z milion ton
A szosę lepiej znam, niż własny dom
I nie wiem czy wytrzymałbym
Te wszystkie kraksy i patrole
Bez radia i tych słów
Co o nas dwojgu są
Parę słów, parę nut
A całe serce chłonie
Takie proste rymy
A w oku staje łza
Ten stary Willie znów
Śpiewa właśnie o mnie
I tylko nie wiem skąd
Mój los tak dobrze zna
Tak inaczej dziś zaczynam, bo od tekstu piosenki. Chcę Ci pogratulowac ponownie zdania jakze waznego egzaminu w zyciu kazdego kierowcy. Teraz będziesz mogła spokojnie jeździc autkiem. Jesli sie wyposazysz w radio to zobaczysz jak to dziwnie sie jeździ z muzyką, którą lubisz słuchać. Może to byc Myslovitz, moze to byc Magda Umer, a moze to byc tak jak wyzej tu wskazany Michał Lonstar grający muzyke country.
Puszczasz taką plyte, znane dźwieki odzywaja sie w glosnikach.. i nagle nie masz ochoty na rozmowe, strzałka predkosciomierza zaczyna powoli sie przechylac w prawo, jestes odstresowana. Dziwne uczucie.
Mam duzo takiej muzyki samochodowej, ktorą moge spiewac na glos jadąc autkiem. Bardzo lubie country, zresztą nie tylko do autka, ale w ogole. Tak samo dobrze mi sie prowadzi auto przy Budce suflera, Maryli Rodowicz, Eaglesach albo Creedence Clearwater Revival. Ciekawe jaka bedzie Twoja ?
Jak wiesz jutro znowu gram koncert. Moze sie uda i bedzie na nim troche dobrej energii ?
Co do ksiazki Osieckiej i Przybory - nie wiem czy juz sie ze mna mozesz zgodzic, ale po pierwsze: nie nalezy jej czytac na raz - ja niestety ten blad popelnilem. W ogóle dziwnie mi się to czyta. Jakby na to nie patrzeć czytasz czyjąs korespondencje. Wnikasz w czyjes uczucia, a czasem i sprawy dosyc błahe jak majtki zakupione przez p.Agnieszke córce p. Jeremiego. Sądze, ze warto bylo te pieniadze wydac na te listy. Kawal dobrej literatury, a moze lektury? a moze wszytsko na raz.
Chcialem skonczyc tekstem z powyzszej płyty Michała Lonstara, ale kontekstowo mi się nie mieści. Chociaz.. co to za problem? dam w peesie. A teraz odpowiednio kontekstowe zakonczenie:
Jest długie lato w Portofino
I dużo gości z wszystkich stron
I strumieniami płynie wino
Tu w Portofino przez całą noc
Dla wszystkich dziewczyn z Portofino
Wystarczy w samochodach miejsc
I każda będzie mieć na kino
Tu w Portofino gdy lato jest
Tamtego roku w Portofino
Skończyła dziewiętnaście lat
A nie wiedziała że jest miłość
Tu w Portofino no bo jak?
Jest tyle dziewczyn w Portofino
A on zobaczył tylko ją
Pomarańczowy księżyc płynął
Gdy w Portofino mówiła: no
We mgle zginęło Portofino
W zaroślach ostro krzyknął ptak
W zatoce księżyc się rozpłynął
I w Portofino szeptała: tak, tak
On miał już zostać w Portofino
Do miasta nawet wysłał list
Z jej bratem w morze miał wypłynąć
Tu z Portofino i wrócić dziś
Wiedzieli ludzie w Portofino
Że do wesela dzień czy dwa
Gadali z jaką dumną miną*
Przez Portofino będzie szła
Ale wyjechał z Portofino
Na drodze został żółty kurz
Nie może śmiać się w nos dziewczynom
A w Portofino jest jesień już
p.s. * gwiazdkuje Ci ten moment nie przypadkowo. Za kazdym razem jak slucham tej piosenki w wykonaniu Magdy Umer jestem w stanie wyobrazic sobie tą dumną minę tej dziewczyny. A potem to co ona czuje. W ogole jestem w stanie bardzo mocno odczuć to, co ta dziewczyna. Nie wiem czy taki nastrój dziś, ale chyba nie. za kazdym razem gdy słucham tej piosenki, to drga mi taką nutką ciepłą w okolicach serca.
p.s.2. teraz, to nawet kontekstowo mi sie zgodzi piosenka. To ostatnia piosenka spiewana z tej płyty Michała Lonstara.
Moze taki bylby koniec ich miłosci w Portofino, gdyby on nie uciekł?
W stłumionym gwarze giną nasze słowa
Obok tłum ludzi obojętnych
Dym papierosów przysłania nasze twarze
Za oknem smutny, szary zmierzch
Kiedyś tak bliscy dziś obcy sobie
Zbyt wiele słów już powiedzianych
I nic nowego nam nie da ta rozmowa
Za późno już na wszystko jest
Pójdziemy dalej każde swoja drogą
Na nic zaklęcia o przyjaźni
Tak dobrze znany numer telefonu
Po kilku dniach wykreślić czas
Wśród ludzkich rozmów zginęły słowa
Zostało jedno puste miejsce
Dym papierosów rozdzielił nasze twarze
Za oknem smutny, szary zmierzch..
M.