sobota, 25 grudnia 2010

Zmierzam tam



Zmierzam tam


Gdzie wschód słońca wita kolejny dzień


Zmierzam tam


Gdzie światło na wyciągnięcie ręki


Zmierzam tam


Gdzie słońce muska moja twarz


Zmierzam tam


Gdzie powiew wiatru uspakaja myśli


Zmierzam tam


Gdzie kamienie wskazują drogę


Zmierzam tam


Gdzie ziemia budzi nowe życie


Zmierzam tam


Gdzie ksieżyc nuci kołysanke do snu


Zmierzam tam


Gdzie zachód daje nadzieję na kolejny dzień




Witaj!


Jakie miłe zaskoczenie poranka, jakie miłe zaskoczenie z Twej strony.. Tak tytułem wstępu.. Myślałam sporo o tym naszym bloogu ostanio, ale jakoś ciężko było sie zebrać i jak widać potrzebna była tutaj męska ręka:)




Nazwa jak najbardziej mi się spodobała, zresztą myślę, że najważniejsza bedzie treść (i nie mam tu na myśli tylko słów) opiewająca wszystko co tu się bedzie znajdować.. i włożony skrawek naszych dusz i cząstka serca..




Myśle także, że pozostawimy to w tym miejscu jak i w tym czasie, pozwólmy by samo nadało swój bieg myślom, zdarzeniom, wrażeniom i czym tylko zapragniemy..






"Na całej połaci śnieg"




Świeta nastały..

najpierw oczekiwanie, porządki, zabieganie, zakupy.. bieg i szaleństwo.. czasem można zagubić sens tego wszystkiego.. byłam wczoraj jeszcze na małych zakupach, ale obserwując to całe zamieszanie, przepychanke i pogoń za..no właśnie za czym? kazdy przezywa świeta na swój sposób..

Powróciłam do domu i ubrałam długo wyczekiwaną choinkę, aby nadać smak i klimat.. wielkośc jednak przewyższyła moje oczekiwania i bez drabiny sie nie obyło:) brakło ozdób, ale zapach i zieleń zniwelowała wszystko:)


Wieczór wigilijny zaczyna się u nas od modlitwy.. potem dzielenie opłatkiem, gdzie płyna słowa ciepłe i ubrane w nadzieję.. w koncu nastepuje dłuugo wyczekiwane wspólne zasiądnięcie do wigilijnego stołu.. wszystkim głośno burczy w brzuchu.. kazdy z nas przez cały rok czeka na tradycyjną zupe rybna z grzankami z chałki.. karpika z usmiechem, kapustka z grochem i kompot z suszonych owoców, który w moim dzieciństwie był raczej moją niezbyt lubiana cześcią menu tegoz wieczoru.. ale najwazniejsze jest chyba to, że jest to czas kiedy możemy wszyscy wspólnie spędzić ten wieczór, razem wymienić nasze szczęscia i troski, dzielić sie sobą.. w codzienności nie ma na to często czasu i raczej rzadko zdarza sie okazja by wszyscy mogli sie spotkać przy jednym stole..

Potem było kolędowanie i otwieranie prezencików:)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz