poniedziałek, 27 grudnia 2010

TERAŹNIEJSZOŚĆ

"Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem." Alchemik Paulo Coehlo

Zaczęłam od tego cytatu, bo ostatnimi czasu mam spory w swoim zanadrzu zestaw przeczytanych ksiązek Paula Coehlo.. ksiązki te porywaja mnie bez liku i ogródek.. a po drugie czas który teraz jest dany jest czasem teraźniejszym,bez zastanawiania sie nad przyszłością i rozpamietywaniem o przeszłości..każdego dnia krocze drogą, stąpam kamień po kamieniu nie wiedząc na co natrafie.. każdego dnia budze sie o poranku i zastanawiam sie co przyniesie mi ten dzień..nie mając żadnych oczekiwań, nie mając żadnych wymagań.. a gdy zasypiam z nadzieją czekam na kolejny wschód słońca i to co przyniesienie nowy dzień..

Jak już tak zacząłeś książkowo.. najpierw skrobne coś o emocjach i odczuciach.. tak jak Ty czytając daje ponieść sie odczuciom i wrażeniom. I od treści zalezy czy są one bradziej nasilone czy mniej.. ksiązki które mnie dogłebnie porywają jak już wiesz sa pisane ręką jednego autora Paula Coehlo.. tak sie stało że w mojej dalszej przeszłości był taki czas że te ksiazki były dla mnie pokrzepieniem ale takze wyrazem głebszego rozwazania nad własną egzystencja..historie przeplatane z walka o własne marzenia na przemian z miłością.. historie dróg które zawsze prowadza do punktu, którym jest sens istnienia.. sens bytu.. sens własnego JA.. cięzko przewrócić życie do góry nogami, zrobić cos wbrew nie tyle co sobie a społeczeństwu, które nie koniecznie patrzy z uśmiechem na poczynania z boku wydające sie niezbyt w normie.. tylko co jest normą w dzisiejszym świecie?? i tak naprawde nieważne co myśla o nas inni, ważne na ile my jesteśmy prawdziwi robiac to co robimy.. bo..

"Czym jest prawdziwe JA? - to Kim jesteśmy , a nie to, co z nas uczyniono" Paulo Coehlo

Teraz na nowo powracając do tych tresci jest mi dane przeżywac to w inny sposób, z innej strony, z innego punktu widzenia, bardziej dojrzalszy, bardziej wyrazisty, gdzie odczucia sa nazwane, czasem jeszcze nie odnalezione i gdzies schowane.. są.. tesknota..

Literatura, którą mi poleciłeś jest w toku czytania:) początki zapowiadają sie interesująco, pociągła mnie za soba treść.. zobaczymy jak sie będzie toczyć dalej.. wojenne perypetie nie koniecznie wcześniej mnie wciągały, ale jak jest dobra książka to i taka tematyka potrafi mnie zafacsynować i pochłonąć bez reszty:)

A Ty widze w swoim temacie, szkoda że takim smutnym i dającym sie tak bardzo ponieść.. skoro boisz sie przewracac kolejnych kartek..

P.S. a święta.. rozpisałam się bardziej w taka strone, bo tak naprawde tak było łatwiej, prościej..
P.S.S. I tak już tytułem zakończenia..


Biegne
Biegne
Zatrzymałam się
Odwracam się
I już nie pamietam
Co było
Za ostatnim zakrętem..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz