Na moim zegarze jest godzina 02:05 i siadlem sobie teraz do bloga w ogole bez planu, co moge Ci tu ladnego napisac, a juz pare zdan powstalo. Widzisz jak mi dzielnie idzie?
W ogóle to pisze do Ciebie z bolem:
- pleców
- prawego barku
- obydwóch nadgasrstków
- karku
Samo rozpisanie dla mnie akordów nie byłoby jakims wielkim problemem, ale mialem jeszcze wczesniej ładnych kilka ( moze 7 ) piosenek, które musialem najpierw rozpisac, a potem skopiowac ręcznie w 3 egzemplarzach dla chłopaków.
Aaaa, Ty pewnie nie weisz co rozumiem poprzez rozpisać. Węec wyglada to mniej wiecej tak: biorę sobie jakąś piosenkę, puszczam i zapisuję takt, po takcie akordy jakie graja. Potem sprawdzam, poprawiam, pisze.. i tak dalej...
Teraz własnie skonczylem rozpisywac piosenke 'Nie budźcie marzeń ze snu' Ryśka Rynkowskiego, który na swoje nieszczescie popełnił też w zyciu takie piosenki jak np. 'Dziewczyny lubią brąz', ale nie patrząc na takie hity, to Rysiek ma swietne piosenki - m.in. "Inny Nie Będę", "Ten Typ Tak Ma". Polecam.
Z tego co słysze, to wspomniane już "nie budźcie marzen(..)" jest w takiej o wiele zywszej aranzacji i nie jest taki smet i tez jest ok.
I tym utworem chciałbym sie z Toba dzis pozegnac, bowiem jeszcze troche pracy przede mna, a zegar wskazuje 02: 13
Wiec noworocznie życze Ci po prostu, aby ten rok, ktory przyjdzie, był lepszy od poprzedniego.
Ot, całe zyczenia.
p.s.
Mysle, ze tekst tej piosenki pieknie nam spasuje w kontekscie jutrzejszego dnia:
Pod niebem jest pięknie dziś,
Od westchnień i próśb,
Pod niebem jest szaro od ...
Od naszych żalów i gróźb.
Pod niebem jest pięknie tak,
Od życzeń, ich barw,
Pod niebem ulotnie jest
Od marzeń jak ptak.
Czasem spadnie nam deszcz,
Jakby pękły te chmury łez.
I poczujesz jak ja,
Że ten smak dawno znasz.
Więc znowu do nieba wznieś
Westchnienia i żal,
To miejsce jedyne jest,
Gdzie mieszczą się nam.
Więc znowu do nieba wznieś
Skrzydła twych próśb
Tam będzie im dobrze, gdy,
Gdy tu zabraknie ci słów.
A tu życie jak las,
Wśród odartych z marzeń pni,
Ile trzeba mieć sił,
By tak żyć, by tak żyć...
Nie budźcie marzeń, gdy śpią
Po ciężkiej nocy.
Choć bez nich gorzkie są dni,
Jak cierpki ocet.
Nie budźcie marzeń, gdy śpią.
Potrzebne będą przed snem,
Gdy w środku nie ma już nic.
Pod niebem jest pięknie dziś,
Od westchnień i próśb,
Pod niebem jest szaro od...
Od naszych żalów i gróźb...
Pod niebem jest marzeń na tysiąc lat,
Że aż je czytać wstyd.
Pod niebem, w niebie, lecz gdzie to jest?
Może w sercu i w snach?
Nie budźcie marzeń gdy śpią
po ciężkiej nocy.
Choć bez nich gorzkie są dni,
Jak cierpki ocet.
Nie budźcie marzeń gdy śpią.
Potrzebne będą przed snem,
Gdy w myślach bieda...
Od westchnień i próśb,
Pod niebem jest szaro od ...
Od naszych żalów i gróźb.
Pod niebem jest pięknie tak,
Od życzeń, ich barw,
Pod niebem ulotnie jest
Od marzeń jak ptak.
Czasem spadnie nam deszcz,
Jakby pękły te chmury łez.
I poczujesz jak ja,
Że ten smak dawno znasz.
Więc znowu do nieba wznieś
Westchnienia i żal,
To miejsce jedyne jest,
Gdzie mieszczą się nam.
Więc znowu do nieba wznieś
Skrzydła twych próśb
Tam będzie im dobrze, gdy,
Gdy tu zabraknie ci słów.
A tu życie jak las,
Wśród odartych z marzeń pni,
Ile trzeba mieć sił,
By tak żyć, by tak żyć...
Nie budźcie marzeń, gdy śpią
Po ciężkiej nocy.
Choć bez nich gorzkie są dni,
Jak cierpki ocet.
Nie budźcie marzeń, gdy śpią.
Potrzebne będą przed snem,
Gdy w środku nie ma już nic.
Pod niebem jest pięknie dziś,
Od westchnień i próśb,
Pod niebem jest szaro od...
Od naszych żalów i gróźb...
Pod niebem jest marzeń na tysiąc lat,
Że aż je czytać wstyd.
Pod niebem, w niebie, lecz gdzie to jest?
Może w sercu i w snach?
Nie budźcie marzeń gdy śpią
po ciężkiej nocy.
Choć bez nich gorzkie są dni,
Jak cierpki ocet.
Nie budźcie marzeń gdy śpią.
Potrzebne będą przed snem,
Gdy w myślach bieda...
M.