Za oknem deszcz.. krople pojedynczo, a czasem wspólnie stukają w szybę melodię swoją tworząc i drogę krętą wijąc.. pełno kałuż na ulicy, ludzie sporadycznie z parasolami się przewijają.. a ja siedzę sobie w domku, tutaj jest cicho i spokojnie.. tylko za oknem słychać jak pada deszcz..
Na myśl się nasuwa od razu piosenka Tomasza Szweda:
Robię zupę jarzynowa w szyby stuka deszcz,
Głodny jestem czuje nastrój filozoficzny też
Jakby poprzez wodę z nieba wszystko to co złe
Wydążyło się na ziemi jemu tobie mnie
Ref.:
Pod dach się chowa wszystko każdy człowiek każdy zwierz
A ja lubię kiedy latem pada deszcz
Po liściach spływa woda płyną krople wzdłuż i wszerz
Lubię kiedy latem pada deszcz
Tatuś nie wytrzymał życia pies udusił gęś
Mąż porzucił swoją żonę kiedy padał deszcz
Rower komuś ukradł złodziej, złodziej przepadł też
Gdzieś wypadek był na szosie kiedy padał deszcz
Ref.:
Pod dach się chowa wszystko każdy człowiek każdy zwierz
A ja lubię kiedy latem pada deszcz
Po liściach spływa woda płyną krople wzdłuż i wszerz
Lubię kiedy latem pada deszcz
Wszystko rośnie wszystko żyje człowiek kwiat i perz
Zarzuć ręce mi na szyje kiedy pada deszcz
Przytul mocno mnie do siebie przecież dobrze wiesz
Pierwszy raz gdy cie spotkałem także padał deszcz
Ref.:
Pod dach się chowa wszystko każdy człowiek każdy zwierz
A ja lubię kiedy latem pada deszcz
Po liściach spływa woda płyną krople wzdłuż i wszerz
Lubię kiedy latem pada deszcz
…
Lubię kiedy latem pada deszcz
…
Lubię kiedy latem pada deszcz
Pod dach się chowa wszystko każdy człowiek każdy zwierz
A ja lubię kiedy latem pada deszcz
Po liściach spływa woda płyną krople wzdłuż i wszerz
Lubię kiedy latem…
Lubię kiedy latem…
Lubię kiedy latem pada deszcz
Co prawda wydaje mi się ona nazbyt optymistyczna w porównaniu z deszczem w mojej duszy. Więc jeszcze na myśl przyszła mi jedna piosenka, która kojarzy mi się jeszcze z czasami szkolnymi, kiedy to swoim skowrończym głosem śpiewałam ją w jakimś zespole szkolnym ( jakimś przypadkiem chyba, biorąc pod uwagę mój całokształt muzyczny,mój słuch i wyczucie w związku z tym czegokolwiek, dodając do tego moja barwę głosu)..ehhhhhhh.. Melancholijna i w stylu retro.. taka na ten czas.. Zespołu Pod Budą pewnie dobrze Ci znana
Lato było jakieś szare
i słowikom brakło tchu
smutnych wierszy parę,
ktoś napisał znów
smutnych wierszy nigdy dosyć,
i zranionych ciężko serc
nieprzespanych nocy
które trawi lęk
Kap, kap płyną łzy
w łez kałużach ja i Ty
wypłakane oczy
i przekwitłe bzy
Płacze z nami deszcz
i fontanna szlocha też
trochę zadziwiona
skąd ma tyle łez
Nad dachami muza leci
muza czyli weny znak
czemuż wam poeci
miodu w sercach brak
Muza ma sukienkę krótką
Muza skrzydła ma u rąk
lecz wam ciągle smutno,
a mnie boli ząb
Kap kap płyną łzy...
I biorąc te fakty nieco pod uwagę, ostatnim moim ulubionym sposobem spędzania wolnego czasu, choć raczej go niewiele.. Lubie bardzo gdy pada deszcz i siedzę w domku , nigdzie się nie muszę ruszać, a za oknem słychać tylko jak z nieba kapie deszcz.. więc wiosno nie wiośniej.. już nie.
A tak poza tym..książki..książki i jeszcze raz książki.. kiedy je czytam świat przestaje istnieć wokół mnie.. staje się częścią świata, który istnieje ale gdzieś daleko stąd.. jest on wygodniejszy i bardziej przystępny dla mnie.. świat, który boli ale w inny sposób.. mój świat.
"Chłopiec z latawcem" Hosseini jest teraźniejszą moja podróżą. Dość ciężka proza, która porusza dusze. Warta przeczytania, aczykolwiek chyba nie w Twoim guście. Zawiła, o losach przyjaźni pewnego chłopca, bolesnej podróży do kraju dzieciństwa. Pełna pasji, ale i mroczna zarazem.
Jak już wiesz ostatnim moim dodatkowym zajęciem są warsztaty terapii zajęciowej. Jakoś pomału ogarniam to wszystko. Nazbierało się tego trochu, ale o dziwo pomimo sporej ilości obowiązków udało się wszystko zsynchronizować ze sobą. Zmieniono mi też przydział zadań, dlatego łatwiej mi to poukładać w całość.
Na zakończenie wrzucę Ci jeszcze songa, który ostatnimi czasu dość często króluje w mojej codzienności i napawa moją duszę..hmm... czymś nieokreślonym bliżej.. i jak widać znowu ten deszcz.......
Dżem „Do kołyski”
Żyj z całych sił
I uśmiechaj się do ludzi
Bo nie jesteś sam
Śpij, nocą śnij
Niech zły sen Cię nigdy więcej nie obudzi
Teraz śpij
Niech dobry Bóg
Zawsze cię za rękę trzyma
Kiedy ciemny wiatr
Porywa spokój
Siejąc smutek i zwątpienie
Pamiętaj, że
Jak na deszczu łza
Cały ten świat nie znaczy nic a nic...
Chwila, która trwa
Może być najlepszą z Twoich chwil...
Idź własną drogą
Bo w tym cały sens istnienia
Żeby umieć żyć
Bez znieczulenia
Bez niepotrzebnych niespełnienia
Myśli złych
Jak na deszczu łza
Cały ten świat nie znaczy nic a nic...
Chwila, która trwa
Może być najlepszą z Twoich chwil...
K.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz