poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Pamiec


Gdy wszystko idzie źle
I nie masz dokąd pójść
Przyjaciół tłum rozproszył się
Wydaje ci się, że
Tak pozostanie już
Lecz okazuje się, że nie — bo oto:

Budzi się z nocy nowy dzień
Nieskalanie czyste niebo
Co było wczoraj odeszło w cień
Niepamięci, niech się święci
Cud niepamięci
Cud niepamięci
Cud...

Kloszard i wielki tuz
Odważny i ten, co się boi
Wszyscy równi wobec czasu i płomienia
Na moim podwórku blues
Na zegarze wieczór
Nie, nie, nie czekaj tylko żyj, bo

To tylko chwila, może dwie
Na nic lamenty, utyskiwanie
Co było wczoraj odeszło w cień
Niepamięci. Niech się święci
Cud...


Są takie chwile w życiu, które nie przemijają. Które siedzą w Tobie i nie chcą zniknąc. Są takie osoby, które pojawiają się w życiu i zagnieżdząją sie w Tobie tak głęboko, ze choć ich juz nie ma obok fizycznie, to jednak dalej są w Tobie. Czasem usilujesz wspomnienia zabic na rozny sposob - duza iloscia pracy, alkoholem. ogolna dewastacją siebie, ale to nie pomaga. Co wtedy ?

U mnie ostatnio sporo sie dzieje. wyjazdy, koncerty, spotkania, próby, odwiedziny umierajacych. Nie nudze sie. Sypiam po 4-5 godizn. Ale moze tak ma byc ?
Ciezko jest mnie teraz wyciagnac gdziekolwiekwieczorem z domu przy takim trybie zycia. Przepraszam, ze tak jest, ale na prawde nie mam sil. Mysle, ze gdybym napisal Ci co sie dzialo u mnie od ostatniego wtorku, to nawet Ty - osoba, ktora ma baaaardzo duzo zajec - powiedzialabys: sporo tego.

nasza wspolna znajoma B. z naszej firmy stwierdzila dzis, ze bylo widac po mnie w piatek zmeczenie. Ale to nie do konca tak. Jakos nie jestem w nastroju na takie nasiadowki i spotkania. Nie za bardzo mam nawet o czym rozmawiac; a moze mam tylko mi sie nie chce? nie wiem .

Z jakiegos powodu chcialem tu jeszcze napisac cos o powrotach do domu. Tylko nie wiem dlaczego. Moze dlatego, ze ostatnio jak wracalem do domu to do calkowiciego pustego? Moja Rodzicielka spedzala czas u babci - ktora jest hmm no deikatnie mowiac umierajaca. I jakos tak dziwnie na to reaguje ( ja ). Bardzo racjonalnie. tak jak we wrzesniu. dziwne to to.

Moze to wracanie do domu pustego i swiadomosc, ze nikt nie czeka tak na na mnie dziwnie dziala? Moze stad tyle wspomnien i mysli ?

O powrotach do domu jest bardzo duzo piosenek. ale wrzuce CI tu hmmm teksty 3. Wiec bedziesz miala co szukac na youtube i potem sluchac.

Pierwsza z nich to trudna piosenka. Wspomniana juz dzisiaj kolezanka B. bardzo ja lubi.


Justyna Steczkowska
Wracam do domu

Wracam do domu, od tylu lat
Wciaż po kryjomu, przed wschodem dnia
Wiem ze czekałeś, aż powiem tak
Wracam do domu, ostatni raz

Wszystko co mam, co dał mi świat
Nosze w sobie by kiedyś Ci dać
Choć mówią że, nie mamy szans
Ciągle wierzę że jeszcze jest czas
I chcę, razem z Tobą zakończyc ten dzień
Ten jeden dzień

Wracam do domu, wiem że już czas
Poczuć chcę znowu, smak tamtych lat
Było tak wiele, radości w nas
Wracam do domu, lepiej jest tam

Wszystko co mam, co dał mi świat
Noszę w sobie by kiedyś Ci dać
Choć mówią że, nie mamy szans
Ciągle wierzę że jeszcze jest czas
I chcę razem z Tobą zakończyć ten wiek
Ten jeden raz

Oddam Ci więcej niż bedziesz chciał
Jeszcze razem bedziemy sie śmiać
Z tego co było,z grzechów i kłamstw
Wciąz pamiętam Twój uśmiech sprzed lat
Warto próbować, pomimo ran
Nie pozwolę Ci wiecej się bać
Zacząć od nowa chcesz Ty i ja
Tylko proszę nie zostawiaj mnie tak

Bo wszystko co mam, co dał mi świat
Noszę w sobie by kiedyś Ci dać



Mialy byc 3, ale jednak beda dwie. Zrezygnuje z jednej. Druga piosenka to hmm.. piosenka zespolu Mikromusic ( bylem ostatnio na ich koncercie ). Z tą plytą mam duzo wspomnien. Moze dlatego,ze dostalem ją od Niej ? na swieta pewnego roku. Swietna plyta. Swietne wspomnienia.


Mikromusic
Pociąg do domu

śpij moje kochanie
dom jeszcze daleko
w pociągu nocnym uwięzieni
milczymy do siebie w czekaniu

tej nocy nam nie po drodze
bo świt goni nas
jedź nasz pociągu
jedź szybciej, bo złapie nas

śpij moje serce, ja będę tu czekać na ciebie, śpij
śpij moje serce , ja będę tu

nie otwieraj powiek
zostań pod drugiej stronie
póki nie złapie nas światło
i nagich na sobie pokaże

tej nocy nam nie po drodze
bo świt goni nas
jedź nasz pociągu
jedź szybciej, bo złapie nas

śpij moje serce, ja będę tu czekać na ciebie, śpij
śpij moje serce , ja będę tu

I to tyle jesli chodzi o moje dzisiejsze ględzenie.spij dobrze.

M.


piątek, 1 kwietnia 2011

Upadek Ikara

Upadek Ikara

(wg obrazu P. Breughla st.)

Pług rozgryza grudy bure
Karnie dźwiga brzemię wół
Szumne drzewa rosną w górę
Szumne rzeki płyną w dół
Tłustą ziemią oracz kroczy
Płytki w niej odciska ślad
Całym światem jego oczu
Ociężały wołu zad.
Odurzone nieba skalą
Morze marszczy się beztrosko
Z migotliwą tańczy falą
Białe piórko z kroplą wosku.

Wodzi kręty szlak wędrowca
Wąwozami w cieniu wzgórz
Wodzi pasterz bierne owce
Pod nożyce i pod nóż
W płynnym świetle oddalenia
Drży niepewny siebie cel
Miasto blasku, port wytchnienia
Szmaragd, błękit, róż i biel.
Odurzone nieba skalą
Morze marszczy się beztrosko
Z migotliwą tańczy falą
Białe piórko z kroplą wosku.

Mrówczy ruch na wantach statku
W słońce godzi masztu grot
Nie rozmyśla o upadku
Kto na rychły liczy wzlot
Lśnienie płaszczyzn nie zna granic
Dla bezliku dróg i miejsc
Nie zagląda w głąb otchłani
Kogo żagiel niesie w rejs.
Odurzone nieba skalą
Morze marszczy się beztrosko
Z migotliwą tańczy falą
Białe piórko z kroplą wosku.

Śpiewa pasterz, beczy owca,
Klaszczą żagle, stęka wół.
Fala dźwiga tors żaglowca,
Drzewa - w górę, rzeki - w dół.
Nad urwiskiem gnie się gałąź,
Znieruchomiał na niej ptak:
Ptasim wzrokiem objął całość
Lecz - nie pojął jej i tak.
Porażone nieba skalą
Morze cierpnie gęsią skórką...
Z migotliwą znika falą
Z kroplą wosku martwe piórko.

Jacek Kaczmarski


Może dziwnym tekstem ot zaczynam (miała być jeszcze kopia obrazu , ale nie udało się wkleić), ale tak akurat sie składa, że upadek ostatnimi czasu stał sie częstą namiastką, dość odczuwalna w moim życiu.. a po wczorajszym dniu stwierdziłam,że jedyną rzeczą jaka mi wychodzi w życiu to praca.. a cała reszta poszła się paść na łąki wraz z tymi owcami, co tam są. Zaczynamy dość optymistycznie jak na początek kwietnia.

A co do czasu, masz racje biegnie nie ubłagalnie, nie wiem kiedy mija tydzień za tygodniem, dzień za dniem, godzina za godzina.. itd..... czas stał się dla mnie jakąś niewidzialną zawiesiną tylko pomiędzy czym..? rzeczywistością a tym co się dzieje poza nią.. i tak naprawde czym jest czas? kolejną zmarszczką na twarzy, kolejna minuta przeżytych wrażeń, kolejnym losem który nas spotyka albo omija wybierając inną drogę. Jest.

Ciesze się, że tyle się dzieje ostatnio w Twoich kartach życia.. dużo wrażeń,zdarzeń, emocji bliżej mi nie znanych, wyjazdów, odczuć.. sporo się dzieje, a to jest pozytywne, choć wiem, że czasem nie ma kiedy złapać oddechu w tym wszystkim..

A u mnie:

wiosno
wiośniej
nie uciekaj
podziel się
nie daj
dłużej
prosić się

i poszła sobie
k.

P.S. Jakoś ciężko ostatnio z moim natchnieniem i całą reszta.. może następnym razem coś więcej skrobnę...