środa, 9 marca 2011

Emocje

Dziś sie chyba uda. Czas ostatnio biegnie w niezłym tempie. Ogromna ilosc wrazen, uczuc, odczuc, emocji. Wszystkeigo jest tak duzo i to wszystko jest bardzo eteryczne? a moze wrecz odwrotnie? Chociażby taki Wiedeń.  Piekne miasto - sliczny osrodek kultury, nietkniety szramą II wojny światowej. Piekn architektura, kultura na wyzszym poziomie. A dodaj do tego wszystkie inne wrazenia czy z podorzy czy z rozmow...  nie jestem w stanie - choc powinienem - opisac CI tego jak bylo podczas wyjazdu.. po prsotu nie da sie tego zrobic.
Dziś z kolei Poluzjantowy wieczór. utwory, ktore dobrze znam, ktore wiem jak smakują, ale jednak calkiem inne. Odkryte na nowo.. Teksty, które az czasami bola albo uderzaja gdzies tam gleboko w struny w duszy.
Ech..
Chciałas, zebym Ci pisał o mojej babci, wiec to niniejszym robie - nie jest dobrze, babcia sie poddala i chyba nie bedzie za wesolo w ciagu najblizszych tygodni jesli chodzi o tą sytuacje. Chociaz pewnie znowu nie zareaguje jak we wrzesniu. Dziwnie tak. Tak bez uczuc.

To wszystko to są emocje zewnetrzne.A wewnątrz? hmm...

jestem dumny z siebie,ze udalo mi sie chociaz tyle tu dzis napisac. to na prawde niezły wynik. Jeszcze tylko mysle nad tym czym skonczyc dzisiejszy wieczór? nie mam zielonego pojecia. Tyle muzyki we mnie tkwi, ktora podczas koncertow pobudza. Wprawia mnie w hipnotyczny stan... nie da sie tego opisac. Nie wiem co CI tu dać.. nie dam wiec nic. tak chyba najprosciej.  Jesli mnie cos olsni to wrzuce. slowo honoru.